SQL every Day!

Chciałem opisać tegoroczną edycję wydarzenia SQL Day nie od razu po jego zakończeniu, ale z pewnej perspektywy czasu 🙂 Jako że upłynęło około 2 tygodnie, chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami. Będą one bardzo subiektywne i raczej mało techniczne 🙂

Pierwszy raz na SQL Dayu byłem w 2014 r., ale wtedy dopiero zaczynałem praktycznie przygodę z SQL Server i wiele rzeczy było dla mnie zupełną nowością. Wydarzenie SQL Day tworzą prawdziwi pasjonaci platformy danych SQL Server głównie dla tych, którzy pracują na co dzień z tą platformą. Na sukces wydarzenia składa się wiele czynników, do których zaliczyłbym:

  • wysokie natężenie ekspertów na metr kwadratowy,
  • świetną organizację wydarzenia pod względem logistycznym,
  • 4 niezależne ścieżki tematyczne,*
  • niepowtarzalną atmosferę.

Oczywiście, że ważne są nowinki ze świata SQL Server, dlatego w tym roku (w związku z jutrzejszą premierą SQL Server) nie zabrakło sesji, które omawiały nowe funkcjonalności czy rozszerzenie dotychczasowych (np. SQL Server Reporting Services Mobile Reports, wykorzystanie języka R). Z drugiej strony były też sesje dotyczące starych, a może i zapomnianych mechanizmów SQL Server, które z powodzeniem mogą być świetnie wykorzystywane (np. Service Broker). Nowa ścieżka nietechniczna (tzw. biznesowa), może stanowić ciekawą alternatywę dla początkujących deweloperów SQL Server czy kadry menedżerskiej, która potrzebuje „zrozumieć” produkty Microsoftu.

Moim tegorocznym odkryciem jest BIML. Nie miałem świadomości istnienia czegoś takiego i będzie dla mnie chyba największa wartość dodana SQL Day 2016. Ciekawie było także na sesji dotyczącej możliwości zastosowania języka R w odniesieniu do wizualizacji danych – to jest coś, co koniecznie muszę przetestować 🙂

No i warto spotkać blogerów z innych miast, czy osoby, z którymi wymieniało się e-maile w celu rozwiązania problemu technicznego. Jedno powiem na pewno: ludzie związani z SQL Server tworzą otwartą społeczność, do której każdy jest zaproszony i to jest chyba największa siła tego wydarzenia 🙂

Do zobaczenia na SQL Day 2017!

PS. A w konkursie Szelora wygrałem (więcej szczęścia niż rozumu ;)) książkę! 🙂

* od tego roku 4, w ubiegłych latach były 3.

8 Comments Add yours

  1. PitB napisał(a):

    Witam!
    Jednym słowem : zazdroszczę… Może kiedyś i ja będę obecny na tym spędzie oszalałych bazodanowców:) Na razie kumuluję siły (i odwagę) na spotkanie grupy PLSSUG:)
    I małe pytanko:
    Co to jest konkurs Szelora i na czym/na kim polega?

  2. piotrziuzianski napisał(a):

    Konkurs Szelora to konkurs Marcina Szeligi, czyli obecnego prezesa PLSSUG (https://pl.linkedin.com/in/marcinszeliga).
    Konkurs polega na tym, że wszyscy wstają, a na ekranie widoczne są pytania.
    Zadaniem uczestników jest wskazanie podniesioną lewą lub prawą ręką prawidłowej odpowiedzi (czasem obie się zdarzają poprawne). Kto wskaże prawidłową odpowiedź, zostaje w grze i nadal stoi. Kto wskaże złą odpowiedź siada.
    Gra toczy się do wyłonienia jednego zwycięzcy, który otrzymuje główną nagrodę 🙂
    Warto powiedzieć, że uczestnictwo w SQL Day-u nie jest drogie, jeśli skorzysta się z zapisu na konferencję dużo wcześniej. Na samym początku był to koszt 400 zł, po miesiącu 600 zł, a przed samą konferencją 800 zł. Dodatkowo płatny jest dzień tzw. pre-konferencji, czyli jednodniowe warsztaty.

  3. Adrian Chodkowski napisał(a):

    W tym roku poziom sesji technicznych był bardzo wysoki – aż żal, że o konferencji mówimy już w czasie przeszłym. @Piotr mam nadzieję, że widzimy się na SQLSaturday w Krakowie 🙂

  4. piotrziuzianski napisał(a):

    Nie mogę się doczekać materiałów z konferencji 🙂
    A co do SQL Saturday… muszę tam być! 😀 Mam nadzieję jednak, że zobaczymy się wcześniej! 🙂

  5. Gość napisał(a):

    Generalnie potwierdzam przyjazność i pomoc niesioną przez społeczność użytkowników SQL Server. Jedynie niechlubnym wyjątkiem są MVP’s tej dziedzinie. Nieużyci, i nie skorzy do jakiejkolwiek pomocy. Naciąłem się już na wielu MVP’s z dziedziny SQL Server, i uważam że bardziej szkodzą tej dziedzinie niż ją nobilitują.

  6. piotrziuzianski napisał(a):

    Szczerze mówiąc nie spotkałem się z niechęcią ze strony MVP 🙂 Być może to wynika z faktu, że są to najczęściej ludzie ultra zajęci. Zawsze staram się spojrzeć z perspektywy kogoś innego 🙂

    1. Gość napisał(a):

      Pomoc o którą poprosiłem (nie było jej dużo, bo problem okazał się banalny) dostałem wyłącznie od osób związanych ideowo lub zawodowo z SQL Server, ale nie posiadających tytułu MVP. Niektórzy wychodzili daleko w przód w stosunku do tego o co ich prosiłem, co oczywiście miło mnie zaskoczyło, bo nie spodziewałem się aż takiego zaangażowania w moją sprawę. Natomiast w przypadku MVP’s miałem 100% „zlewki” na moje maile.
      Korzystając z okazji serdecznie pozdrawiam, i gratuluję ciekawego i ładnie prowadzonego bloga 🙂

      1. piotrziuzianski napisał(a):

        Dziękuję bardzo za miłą opinię. Mam nadzieję, że w przyszłości blog będzie stanowił prawdziwą skarbnicę wiedzy zwłaszcza dla początkujących 🙂
        A co do MVP, ja na szczęście MVP nie jestem i jeśli będę umiał pomóc, to zapraszam do kontaktu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *